Pomoc w odśnieżaniu posesji

Kategoria: Blog

Pomoc w odśnieżaniu posesji

Właściciele domów nieczęsto cieszą się na przyjście śnieżnej zimy. Padający śnieg oznacza dla nich zasypane podwórko, podjazd do garażu i ścieżkę prowadząca od furtki do domu. Aby jakoś zapanować nad śniegiem i ślizgawką na swoim podwórku, muszą oni poświęcać sporo czasu na walkę z żywiołem. Czy są jakieś sposoby, które mogłoby im to ułatwić?

Tradycyjnie: piasek i sól

Najprostszą metodą jest skorzystanie z doświadczenia służb drogowych. Co roku posypują one drogi piaskiem i solą, które rozpuszczają lód na nawierzchni i sprawiają, że ma ona lepszą przyczepność. Podobnie możemy zadziałać na swoim własnym podjeździe garażowym. Wystarczy znaleźć firmę oferującą sprzedaż i transport materiałów sypkich, oraz dowiedzieć się czy może przedstawić nam swoją ofertę zimową. Najlepiej jest postawić gdzieś na swojej posesji specjalny pojemnik na piasek i sól, w którym będziemy mogli je przetrzymywać. Usypane w kopiec szybko zaczną się obsuwać, rozpuszczać i zmienią się w błotnistą plamę. Pamiętajmy, że sól może być szkodliwa na roślin na posesji więc w miejscach, w których nie chcemy by dostała się ona do gleby, raczej stosujmy piasek

A może mikrogrys?

Inną metodą na odśnieżanie jest posypywanie newralgicznych miejsc mikrogrysem. Mikrogrys trochę przypomina piasek, jednak ziarna są większe i mają ostrzejsze brzegi. Dzięki temu jest on nawet skuteczniejszy od piasku, jeśli chodzi o polepszenie przyczepności danej powierzchni. Mikrogrys do tego wszystkiego nie jest jednorazowego użytku jak piasek i sól. Po sezonie można go zamieść, przełożyć do skrzyni i przechowywać aż do kolejnego roku, kiedy znów się przyda. Jeszcze jedną jego zaletą jest to, że jest całkowicie obojętny dla środowiska, nie zatruje więc on ziemi tam, gdzie go wysypiemy. Warto spytać o mikrogrys w firmach, które dostarczają piasek i sól. Niektóre z nich sprzedają go również w sporych workach, możemy wiec zamówić jego niewielką ilość na wypróbowanie. Jeśli przypadnie nam do gustu bardziej niż tradycyjne „posypki”, za rok zamówimy właśnie mikrogrys.